W przeddzień decyzji Rządu o kolejnym zamrożeniu gospodarki, czy tzw. „małym lock downie”, na samą myśl o tym, wielu osobom przechodzą dreszcze. Pamiętamy przecież jak pierwszy lock down zatrząsnął gospodarką i wywrócił stosunki gospodarcze do góry nogami. Pojawia się tutaj pytanie: Czy będę w stanie wykonywać swoje zobowiązania? Takie pytania zadają sobie zarówno osoby fizyczne, jak i przedsiębiorcy. Wielu z was już dzisiaj wie, że nie będzie mogło sprostać niektórym zobowiązaniom, czy to pieniężnym, czy to niepieniężnym.

Takich przypadków jest wiele, np.:

  • Studenci którzy wynajęli mieszkania na czas określony (bez możliwości wypowiedzenia), a następnie z powodu zawieszenia zajęć na uczelniach lub przekierowania ich do trybu online, lub nieznalezienia pracy, musieli je opuścić, a wynajmujący nadal domaga się zapłaty czynszu najmu;
  • Przedsiębiorca, który wynajął lokal w związku z otworzeniem działalności, obecnie musi go zamknąć, a jest zmuszony w dalszym ciągu opłacać czynsz;
  • Kredytobiorca, który wziął kredyt pod określoną działalność, która teraz nie przynosi mu dochodów.

Przypadków osób i firm, które zagrożone są utratą płynności finansowej jest wiele. A weźmy pod uwagę fakt, że gospodarka obecnie zwolniła, a nie wyhamowała zupełnie.

Czy sytuacja jest bez wyjścia? Czy jest na to jakieś rozwiązanie?

Jedno z rozwiązań przedstawiłam w marcu w artykule: Siła wyższa – niemożność wykonywania zobowiązań w dobie koronawirusa

Odsyłam do jego lektury.

Natomiast dziś wskazuję na narzędzie prawne jakim jest klauzula rebus sic stantibus.

NADZWYCZAJNA ZMIANA STOSUNKÓW (rebus sic stantibus)

Klauzula nadzwyczajnej zmiany stosunków zawarta jest w art. 3571 kodeksu cywilnego.

Możliwe jest powołanie się na tę klauzulę, gdy:

  1. wystąpiły nadzwyczajne okoliczności (tzw. „nadzwyczajna zmiana stosunków”),
  2. zawierając umowę strony nie przewidywały wystąpienia tych nadzwyczajnych okoliczności,
  3. wykonywanie umowy wiązałoby się z poniesieniem nadmiernych ciężarów lub groziłoby jednej ze stron poniesieniem rażącej straty, oraz
  4. pomiędzy przesłankami z pkt 1, 2 i 3 wymienionymi powyżej zachodzi związek przyczynowo – skutkowy.

W sytuacji gdy wszystkie powyższe przesłanki są spełnione, sąd może, po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego:

  1. zmienić sposób wykonywania obowiązków wynikających z umowy,
  2. zmienić wysokość świadczenia, lub
  3. rozwiązać umowę.

Czy możemy skorzystać z tej klauzuli w dobie koronawirusa? Czy epidemia jest nadzwyczajną zmianą stosunków? Co na to sądy?

Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego (wyrok z dnia 8 marca 2018 r., II CSK 303/17):
„Nadzwyczajna zmiana stosunków rozumiana jest jako zdarzenie rzadko zachodzące, niezwykłe, wyjątkowe, normalnie niespotykane. Do przyczyn zaistnienia takiego stanu zaliczane są zdarzenia natury przyrodniczej (nieurodzaj), społecznej (epidemia, klęski żywiołowe, kryzys gospodarczy), powszechnie występujące.”

Sądy jednoznacznie wypowiadają się, że epidemia może być przyczyną nadzwyczajnej zmiany stosunków. Jednakże czy w danym, konkretnym przypadku może być zastosowana doktryna rebus sic stantibus czy też siły wyższej? To zależy od analizy samej umowy oraz wpływu nadzwyczajnych okoliczności, spowodowanych przez COVID-19, na możliwość jej wykonania. Bowiem w treści danej umowy, może znaleźć się zapis, że strony wykluczają możliwość zastosowania doktryny rebus sic stantibus.

Zatem jeśli wskutek „nadzwyczajnej zmiany stosunków”, bez własnej winy, nie jesteś w stanie wykonywać swoich zobowiązań (np. wykonać usługi, lub zapłacić za wykonanie usługi) i otrzymałeś wezwanie do zapłaty (lub wezwanie do zwrotu pieniędzy za niewykonaną przez ciebie usługę), lub nakaz zapłaty – NIE JESTEŚ BEZ SZANS.

Jednakże aby podnieść iż, doszło do nadzwyczajnej zmiany stosunków, konieczne jest wystąpienie z samodzielnym powództwem, lub w odpowiedzi na wytoczone już powództwo – wystąpić z powództwem wzajemnym.

Pamiętaj, że pomimo tego, że bez wątpienia nie wykonałeś zobowiązania, zatem jesteś na teoretycznie straconej pozycji procesowej, to powołując się na klauzulę „nadzwyczajnej zmiany okoliczności”, Sąd może zmienić sposób wykonywania obowiązków z umowy, zmienić wysokość świadczenia, a nawet orzec o rozwiązaniu umowy. W najgorszym przypadku „kupisz” sobie czas, co może uratować Twoją płynność finansową.

Jeśli masz podobny problem i szukasz jego rozwiązania – skontaktuj się z Kancelarią. Przede wszystkim przeanalizujemy Twoją umową i zaproponujemy korzystne rozwiązanie.