Zajmując się sprawami z zakresu branży „beauty”, wielokrotnie spotykam się z następującą sytuacją:

Klientka poddała się zabiegowi kosmetycznemu. Niestety podczas zabiegu coś poszło nie tak jak powinno i Klientka została pokrzywdzona, a nawet oszpecona (np. została poparzona, powstała rana – a następnie blizna, doszło do rozlania się barwnika pod skórą podczas zabiegu makijażu permanentnego itd. itp.) Przykładów można mnożyć…

Zazwyczaj po takim „nieudanym” zabiegu Klientka wraca do gabinetu, w którym został wykonany taki zabieg i zgłasza reklamację, wzywając do poprawy zabiegu / zwrotu pieniędzy etc.

W odpowiedzi na to, osoba wykonująca zabieg wskazuje Klientce, że przecież podpisała umowę, w której Klientka przyjmuje na siebie ryzyko jakie niesie ze sobą wykonanie zabiegu i zrzeka się wszelkich roszczeń z tym związanych (o zgrozo!). W związku z tym, osoba wykonująca dany zabieg odmawia jakiejkolwiek rekompensaty i odprawia poszkodowaną Klientkę z tzw. kwitkiem.

Następnie poszkodowana Klientka albo nie daje za wygraną, poszukując pomocy u prawnika, albo pozostawia sprawę, przysłowiowo – plując sobie w brodę, że się w ogóle zdecydowała na taki zabieg…

Czy w takiej sytuacji jesteśmy bez szans, bo podpisaliśmy klauzulę w której bierzemy ryzyko ewentualnego niepowodzenia zabiegu na siebie?

Zacznijmy od początku. Przeglądając dokumentację Klientów (w postaci „karty Klienta” lub „zgody na wykonanie zabiegu”, lub chociażby „informacji o przeciwskazaniach”), które otrzymuję do poprawy z racji wykonywanego zawodu, bardzo często napotykam na bardzo podobnie brzmiące klauzule:

„Klient bierze na siebie ryzyko związane z wykonaniem zabiegu,

Klient bierze na siebie odpowiedzialność związaną z zabiegiem,

Klient zrzeka się wszelkich roszczeń w związku z wykonanym zabiegiem i nie będzie dochodził żadnych roszczeń.”
Itd.

Czy podpisując taką klauzulę jesteśmy bez szans?

Oczywiście, że nie.

Po pierwsze:

Najczęściej wspomniane powyżej klauzule mają charakter klauzul abuzywnych tj. niedozwolonych.

Zgodnie z art. 3851 § 1 kodeksu cywilnego (dalej jako „k.c.”) „Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne).”

Ponadto art. 3853 pkt 1 ) k.c. stanowi, że „w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności wyłączają lub ograniczają odpowiedzialność względem konsumenta za szkody na osobie.”

Co oznacza, że klauzula jest abuzywna? To znaczy, że nie powinna być stosowana w obrocie, a przedsiębiorcą którzy ją stosują, mogą grozić wysokie kary finansowe ze strony Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Jednakże wracając do kazusu naszej Klientki, przed wykonaniem zabiegu, osoba wykonująca zabieg powinna poprzedzić odebranie podpisu (zgody) od Klientki, udzieleniem jej obszernego wyjaśnienia co do przeciwskazań związanych z zabiegiem, a także ryzykiem jakie wiąże się z wykonaniem zabiegu.

O tym, co powinno znaleźć się w Karcie Klienta, oraz o czym powinni zostać poinformowani Klienci przed zabiegiem, odsyłam do artykułu: „Skuteczna broń przed roszczeniami Klientów. Idealna Karta Klienta.”

O tym jakie zabiegi wymagają zgody Klienta odsyłam do artykułu: Zgoda klienta na zabieg kosmetyczny. Czy to jest w ogóle potrzebne?

Czy udzielając zgody na zabieg, Klient bierze na siebie całe ryzyko związane z wykonaniem zabiegu?

Ze względu na to, że w prawie polskim brak unormowań dotyczących zabiegów kosmetycznych, praktyka wykształciła wzorce czerpiące z prawa medycznego.

Analizując orzecznictwo, okazuje się że nie wystarczy zwykła zgoda na zabieg. Prawidłowo udzielona zgoda określana jest mianem zgody “objaśnionej”, “poinformowanej” lub “uświadomionej”.

Zgodnie z orzecznictwem powstałym na gruncie zabiegów medycznych (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21.01.2016 r., sygn. akt: VI ACa 322/15): Zasadniczo, pacjent poinformowany o istniejącym ryzyku, wyrażając zgodę na zabieg przyjmuje je na siebie. Ryzyko, jakie bierze na siebie pacjent, wyrażając zgodę na zabieg operacyjny, obejmuje jednak tylko zwykle powikłania pooperacyjne, nie można natomiast uznać, by ryzykiem pacjenta były objęte komplikacje powstałe wskutek pomyłki, nieuwagi lub niezręczności lekarza, zwłaszcza – uszkodzenia innego organu, także w sposób przypadkowy i niezamierzony.

Przyjmując te rozważania na grunt zabiegów kosmetycznych, należy uwidocznić, że Klient który udzielił zgody na zabieg kosmetyczny, na pewno nie może ponosić odpowiedzialności za skutki zabiegu powstałe wskutek pomyłki (np. dobranie nieodpowiedniego koloru), nieuwagi lub niezręczności wykonującego zabieg, a także uszkodzenia innego organu nawet w sposób przypadkowy czy niezamierzony.

Jeśli udzieliłeś/aś zgody na zabieg i potrzebujesz pomocy, zapraszamy do kontaktu z Kancelarią.